Poszukiwany, Poszukiwana …..
po obozie mamy mnóstwo fantów do zwrotu dla zapominalskich
znaleziono:
– termos 75 ml srebrny
– składany seledynowy kubek – chyba kogoś z „astry” 🙂
– antyperspirant adidas czarny z czerwonymi napisami – zdecydowanie męski 🙂
– brązową czapkę z daszkiem – chyba jakiejś zuchny 🙂
– koszulkę z Intercampu 2014 rozmiar M – dh.Ewelina, dh.Magda?
– koszulkę drużyna sztabowa hufca Katowice 🙂 – dh.Pinki?
– damski, czarny T-shirt z dekoltem w łódeczkę H&M Basic
– męskie, czarne spodnie z adidasa, ocieplane, z zamkami po bokach od dołu – rozmiar 140-152 (zuch lub harcerz)
– czarną damską bluzę z kapturem – „zamszową” rozmiar 12/14 (harcerka)
właścicieli prosimy o kontakt z komendantką obozu za pomocą telefonu lub maila – 509-87-66-12, patrycjamakarska@interia.pl

10.07 – niedziela. Ksiądz z Butryn kolejny raz do nas nie dotarł, więc załatwiliśmy sobie księdza ze Szkocji. Dlaczego? A no dlatego, że uczestniczyliśmy w alternatywnej wersji ślubu Mieszka i Dobrawy, gdy wraz z zuchami przenieśliśmy się wehikułem czasu. Więc jak to wszystko było? Rano odbyły się generalne porządki – zagubione ciuchy odnajdywały swoich właścicieli, a harcerze z zaskoczeniem odkrywali, że w plecakach mają czyste pary skarpet. Czytaj dalej

9 lipca – sobota to dzień ukrytych agentów. Cały dzień spędziliśmy w lesie, budując chatki robinsona i przyswajając sztukę maskowania. W ramach tegoż dnia, przez cały dzień toczyła się gra agentów, czyli podchody. Zuchy w tym czasie przygarnęły w Gnieźnie małe orlęta. Czy uda im się je utrzymać?

Pierwszy  Sekretarz podarował Obywatelom wiadro Internetu w zamian za kartki towarowe. Ruszamy z relacją!
Jest dziewiąty dzień obozu, a nadal nikogo nie zesłano na łagry. Społeczeństwo sprawuje się dobrze, pracując na rzecz kolektywu.
Dnia 2 lipca udało nam się wyjść nad wodę, póki słońce wisiało wysoko na niebie. Tego dnia udaliśmy się również na zwiad po bazie, a dzięki uprzejmości druha ze zgrupowania mieli własną wycieczkę z przewodnikiem po Bałdach Piec. Tymczasem zuchy przeniosły się w czasie do dawnej Warszawy, uczestnicząc w Powstaniu Warszawskim i poznając zabytki ze stolicy. Wieczorem zostaliśmy zaproszeni na ognisko zgrupowania na plażę nad jeziorem, na którym prawie połapaliśmy się, kto jest kim. Prawie J
Czytaj dalej

1.07, Bałdy Piec
Na bazie powitano nad bardzo miło! Całkiem inaczej niż mieszkańcy okolicznych wsi, którzy wskazywali nam złą drogę na bazę obozową.
Koniec końców, dotarliśmy i zaraz po śniadanku ruszyliśmy z pionierką. Plany mamy ambitne i gdy w końcu skończymy bramę główną, będzie ona jedną z okazalszych w naszym dorobku.
Przyjemne prace budowlane przerwała nam jeszcze przyjemniejsza kąpiel w jeziorze.
Wieczorem dostaliśmy zaproszenie na ognisko zgromadzenia. Czyli już jutro pierwsza integracja!13533331_1160277697356825_1241492899554174000_n